Być czy nie być w Google?

Czy warto korzystać z pozycjonowania w Google?

Aktualizacja: 2017-01-18

Może się wydawać, że na ten temat powiedziano i napisano już wszystko. Mimo to rola Google w biznesie nadal ulega zmianom. Era, w której Google było synonimem internetu, jest już za nami. Kiedyś można było zbudować biznes w sieci w oparciu wyłącznie o klientów pozyskiwanych z Google. Dzisiaj w przypadku wielu biznesów to już nie wystarczy. Klienci rozproszyli się w różnych kanałach, dlatego też należy się zastanowić, w jaki sposób zdywersyfikować działania marketingowe i w jakim stopniu uwzględnić w tym Google.

Ustal rolę Google w marketingu Twojego biznesu

Google można traktować dwojako: jako główne źródło ruchu lub jako źródło ruchu dodatkowego, uzupełniającego. Proste pytanie: jak trafią do Ciebie nowi klienci? Czy jeżeli wpiszą w Google coś związanego z Twoją działalnością, to czy trafią na Twoją stronę lub sklep? Co mogą wpisywać w Google? Istnieją skuteczne techniki znajdowania odpowiedzi na te pytania. Techniki te pozwalają szybko i precyzyjnie określić metodę pozycjonowania właściwą dla Twojego biznesu. U jednego z ostatnich klientów w ciągu 3 miesięcy podnieśliśmy ilość ruchu o 110%. A wydawało się, że ta prosta strona firmowa osiągnęła już swoje szczyty. A nawet nie zdążyliśmy jeszcze wdrożyć kluczowych elementów strategii. Szczegółowy opis tego przypadku zamieszczę wkrótce, na razie proszę zadowolić się tymi najważniejszymi faktami.

 

Jak pozycjonować? Google Ci powie

Należy tutaj podkreślić fakt, że pozycjonowanie pozycjonowaniu równe nie jest i proces może przebiegać na wiele różnych sposobów. Mimo wszystko, istnieje lista standardowych, wręcz obowiązkowych działań, które każda firma, każda osoba trudniąca się tym fachem, wykonać musi. Są to działania, które po kilku miesiącach pokazują, jaką drogą należy podążać dalej. Do tych działań należą podstawowe wytyczne przedstawiane przez samo Google w oficjalnych poradnikach. Są to sprawy głównie technicznie, takie jak odpowiednia optymalizacja kodu strony, czy też zapewnienie dostępności dla smartfonów i tabletów (RWD: Responsive Web Design). Wśród tych spraw znajdują się również rzeczy funkcjonalne oraz estetyczne. Po wdrożeniu zaleceń i odczekaniu 2-3 miesięcy, można zaobserwować pierwsze zmiany w postaci zwiększonego ruchu. Wtedy też narzędzia analityczne powinny dostarczyć pierwszych, wartościowych informacji o słowach kluczowych i źródłach ruchu.

 

Klucz do dobrych decyzji – wiedza

Wyposażeni w nową wiedzę możemy podejmować decyzje, jakie działania uruchomić dalej, aby osiągać nowe cele. Nierzadko dowiemy się czegoś zaskakującego, np. że wiele osób poszukuje pewnego niszowego produktu, który mieliśmy ukryty gdzieś w czeluściach naszych ofert handlowych. Umiejętne wyeksponowanie produktu i „podkręcenie” go pod Google może zaowocować olbrzymim wzrostem ruchu. Jest to przypadek udokumentowany z historii jednego z naszych klientów. Produkt, do tej pory traktowany po macoszemu, okazał się bardzo pożądany, jak wynikało ze statystyk wyszukiwań w Google. Wystarczyło podłączyć się pod ten trend i skierować ruch na stronę klienta. Voilà!

 

Zadbaj przynajmniej o podstawy

Przypadki można mnożyć, pewnie również te krytyczne, ale jedno jest pewne. Nie można ignorować mocy Google i o pewne podstawowe rzeczy absolutnie należy zadbać. Jeżeli już zainwestowałeś w stronę internetową, przygotowałeś opis firmy i inne informacje handlowe, to pozwól, aby Google mogło swobodnie te dane znaleźć i zaprezentować je swoim użytkownikom. Sprawy do pewnego stopnia potoczą się same. Później przychodzimy my, zaglądamy w dane, wyłuskujemy z nich wiedzę i podpowiadamy, jak osiągnąć większe korzyści dla siebie.